Odcinek 9 – Z przeszłości

Muszę coś napisać, prawda? Dobra.

Odcinek był dobry, ale w kilku momentach poczułam się rozczarowana…

Korra, uwięziona przez Tarrloka nie wiadomo, gdzie. Do tego chytry radny pozoruje atak Equalistów… Wszyscy początkowo mu wierzą. Tenzin, Lin, Mako, Bolin i Asami (ach tak – Lin wypuściła ich z więzienia) ruszają do podziemi, aby odszukać Korrę. Zamiast niej odnajdują jednak fabrykę Equalistów i wziętych do niewoli policjantów, którym Amon zdążył odebrać moc. Asami dowiaduje się od Bolina o pocałunku Mako i Korry, a Mako… Cóż, widać, że bardzo mu zależy na Avatarze. Burza wisi w powietrzu…

W tym samym czasie Korra próbuje skontaktować się z Aangiem. Podczas medytacji wreszcie widzi w całości to, co dotychczas widzieliśmy jedynie w retrospekcjach… Rany! Dorosły Aang, Toph i Sokka… Jejejejejejej! Ale do rzeczy. Widzimy sąd nad Yakone – mężczyzną, który został skazany za nielegalne używanie magii krwi. Niestety, udaje mu się uciec… używając magii krwi na całej sali. NA CAŁEJ SALI! Jak to możliwe?! On też nie potrzebował pełni księżyca… Nie potrzebował nawet nocy! Korra wreszcie zaczyna rozumieć, że przez cały ten czas Aang próbował ostrzec ją przed Tarrlokiem, też magiem krwi.

Tenzin wreszcie domyśla się, że to Tarrlok porwał Korrę. Co ciekawe, radnego demaskuje jego własna asystentka, która informuje Tenizna i resztę, że Tarrlok jest magiem krwi. Tarrlok atakuje wtedy wszystkich i ucieka, nie dając im żadnych szans na odwet. Ucieka rzecz jasna do Korry. Rozmawiają chwilę. Okazuje się, że Tarrlok jest synem Yakone – stąd umiejętność tkania magii krwi.

Yakone chciał przed laty rządzić Republic City. Nie udało mu się to – Aang dorwał go i odebrał mu magię. Tarrlok nie chciał powtórzyć błędu ojca. Chciał zostać wybawcą Republic City, broniąc go przed Equalistami. Jego plan wziął w łeb, kiedy pojawiła się Korra – wtedy to ona została obrończynią miasta, a Tarrlok poszedł w odstawkę… Dlatego tak mu zależało na tym, by ją unieszkodliwić.

To, co wydarzyło się później, sprawiło, że zaczęłam krzyczeć: AMON! Jakby jeszcze tego było mało! Pojedynek Amona i Tarrloka… Matko matko matko! Genialne to było. Kim jesteś?, pytał przerażony Tarrlok. Jestem rozwiązaniem, odparł Amon. Eee… O co mu chodziło? Czy może są jakieś inne tłumaczenia słowa „solution”? W końcu Amon wygrywa i odbiera Tarrlokowi magię. Wiecie co… Przyznaję: głośno krzyknęłam wtedy „NIE!”. Tarrlok był takim świetnym magiem… Szkoda. Ale ale! Zaraz potem Amon dobrał się do Korry. Po krótkim starciu dziewczynie udało się uciec. Potknęła się o gałąź i leżała w śniegu… Dopóki nie odnalazła jej Naga, która potem na swym grzbiecie dowiozła ją do miasta. Tam oczywiście Mako przepchał się do niej, wziął ją w ramiona i przez chwilę gadał o tym, jak to dobrze, że nic jej się nie stało. A to wszystko przy pełnym bólu spojrzeniu Asami…

Ten odcinek złamał mi serce z kilku powodów. Po pierwsze: Makorra. To się dzieje. Wiedziałam, że tak będzie, ale żeby tak szybko? Szkoda mi Asami. Dziewczyna swoje wycierpi… A Mako… Cóż. Czuje coś do Korry i nawet jego pocałunek z Asami w tym odcinku nie jest w stanie temu zaprzeczyć. Co za pokręcony chłopak – nie mógł od razu związac się z Korrą? Po co tak mieszał? Po co, pytam? Żeby łamać serce takim biednym ludziom jak ja? Naprawdę bardzo, bardzo mi szkoda Asami. A na Mako jestem wściekła. Tak, wiem – to nie jego wina, że się zakochał i sam dokładnie nie wie, w kim. Ech… Życie jest ciężkie. Makorra będzie kanonem. Pozostaje mi tylko się z tym pogodzić i umrzeć gdzieś w jakimś kącie.

Po drugie: TAHNO. Gdzie jest Tahno. Naga miała go odnaleźć. A potem razem z Nagą mieli odnaleźć Korrę… Przez cały odcinek miałam złudną nadzieję, że tak się stanie. A tu co? Gówno. Nie ma Tahno. Nie ma Tahnorry. Jest tylko Makorra, płacz i zgrzytanie zębów… I może dlatego tak mi przykro po obejrzeniu tego odcinka. Wczoraj z przyjaciółką zrobiłyśmy imprezę i puszczałyśmy na maksa z głośników Private Lessons. I oglądałyśmy filmiki z Tahno. I tak sobie narobiłam apetytu… I obeszłam się smakiem.

Zabrali mi Masami. Zabrali mi Tahno.

Świat się dla mnie skończył.

Dziękuję i idę umierać.

203 Komentarze

      • Wszyscy robią atak grupowy, o maj gat. ;o
        Pożyczyłabym wam widły, smoki i pochodnie, ale wykorzystuję je na inny atak…

        • Nawet ja – choć jestem za Makorrą – chcę zamordować Mako. Tak, przyznaję się! GOŚĆ MNIE DENERWUJE OD DRUGIEGO ODCINKA!!!
          I jednak wam pożyczę te widły i inne takie..

          • Dokładnie. Myślę, że Makorrianie też są traktowani po macoszemu od samego początku. Trollowani na potęgę przez co tylko się da… A tu wina leży tak naprawdę w Mako. To on jest winien tej katastrofie!

          • Giń, Mako. Idę po moje widły, posiadam je. I traktor. Nie wiem, czy odbiera…
            ROZJEDZIEMY MAKO!

          • Ja mam pomysł. To pójdzie tak:
            1. Wezwijmy wszystkie mistyczne postacie z książek i filmów (np. Edwarda , czy Potter’a).
            2. Niech każdy zamówi sobie smoka.
            3. Widły i pochodnie – do wyboru.
            4. Trzeba porzyczyć od Dyniowego Podziemia katapultę.
            5. Połowa bierze łuki, a druga połowa miecze.
            6. Miecze świetlne! I DARD VADERA!
            7. Jakiś super zespół, dla muzy dla frajdy.
            8. UFO!!!
            9. Stos, by podpalić Mako.
            10. Poskramiacz smoków – większość jest dzikich, a my musimy mieć pojazd …

          • Ty jesteś dobra! TY JESTEŚ NAPRAWDĘ DOBRA! *aprobata, muhaha!* Ale pomińmy Edwarda, weźmiemy Volturii… :D

  1. Teraz mogę się drzeć. Jak poprzeklinam, najwyżej usuniesz mój komentarz.
    Początek był genialny. Oczywiście wszyscy widzieliśmy go na youtube, nie umniejsza to jego świetności. Jedziemy dalej… WIESZ, JAK SIĘ WKURZYŁAM NA MAKO?! Latał, jakby nie zależało mu w ogóle na Asami i jej uczuciach! PRZYKRO MI, NIE KUPUJĘ TEGO. BO OD SAMIUTEŃKIEGO POCZĄTKU NIE MOGĘ ZNIEŚĆ MAKORRY. Masami to wspaniały pairing. I jeszcze ten całus – serce mi zmiękło! A później… Bolin powiedział Asami o pocałunku Korry i Mako. I teraz mamy mały problem, bo stawiam na to, że Asami się wścieknie… chyba, że Mako się w końcu ogarnie. Bo to głupie. JAK MOŻNA NIE WIEDZIEĆ, KOGO SIĘ DO CHOLERY KOCHA?!
    Dobrze, że Korra wreszcie coś wymedytowała i zobaczyła to, co Aang chciał jej przekazać, ale… jak widać, za późno. Trudno. Mimo wszystko coś już wie.
    Ja też krzyczałam, jak pojawił się Amon! I byłam za tym, żeby odebrał Tarrlokowi moc – ba, ja jestem za tym, żeby on go zniszczył (MUAHAHAHA!). Pojedynek i wymiana zdań – geniusz. Oczywiście. I to, jak Amon podszedł do Tarrloka, oparł się całkiem magii krwi. Kocham tego człowieka <3
    I MNIE TEŻ ZABRAKŁO TAHNO. Mógł się pojawić, chociaż na chwilę! Ech…
    NIENAWIDZĘ MAKORRY.
    TWÓRCY, CO JA WAM TAKIEGO ZROBIŁAM, ŻE TAK MNIE NIENAWIDZICIE?!
    MAKO, NIENAWIDZĘ CIĘ, SUKIN…KOCIE!
    Biedna Asami. Mam taką ochotę ją przytulić… niestety nie mogę tego zrobić.
    Echh. :(

    • MAKO FUCK YOU AND YOUR EYEBROWS.

      Bolin też mnie wkurzył. Papla. Gdyby Mako miał jaja, to podszedłby do Asami i powiedział „Sorry, laska, ale kocham Korrę, całowaliśmy się i w ogóle Makorra forever. Bye bye”, czy coś w tym guście. ALE NIE! ON JEJ NIC NIE MÓWI! Tylko biedna Asami musi prowadzić normalnie jakieś śledztwo, żeby poznać prawdę! ZAUFANIE I SZCZEROŚĆ TO PODSTAWY KAŻDEGO ZWIĄZKU! ALE NIE, MAKO TEGO NIE WIE! TO TAKIE TRUDNE?!

      A ja, głupia i naiwna, jak zwykle wkręciłam się w pairing, z którego nic nie wyniknie. Zero Tahno. Zero Tahnorry. Tym razem nawet tej laski we fryzurze Tahno nie było! Mam złamane serce. Głupie pairingi. Chciałabym przekonać się do Makorry i być szczęśliwą osobą… Ale nie mogę. Nie mogę, kiedy patrzę na brwi Mako. Po prostu NIE.

      • MAKO TO… @#$%^& I #$%^& I DO TEGO JESZCZE $%^^&*(()^%$, WIĘC NIE DZIW SIĘ, ŻE TEGO NIE ZROBIŁ!

        Przecież ja mam to samo! Kocham pairingi, które się nie zdarzają! I tak jest W KAŻDYM SHOW! I nie, nie potrafię przekonać się do tego, co jest kanonem. Bo zazwyczaj w kanonie wszystkie pairingi są mdłe i zbyt przewidywalne… co ja poradzę?!?!

        • Kurde ale hejtujemy ;) Przepraszam wszystkich ewentualnych fanów Mako. Kiedyś obiecałam, że będę tolerancyjna…
          ALE DLA TYCH BRWI MAM ZERO TOLERANCJI.
          I wiecie co? Niech Mako zgnije samotnie w jakimś kącie. Korra zasługuje na kogoś lepszego. I Asami również!

          • Może ktoś się rozpisuje, ale na wszelki wypadek…
            Przepraszam ludzie, ale nie cofnę swoich słów – Mako to… ^&*. I zgadzam się z tobą. Zero tolerancji dla tych brwi. Niestety, on nie zgnije w żadnym kącie – jakieś malutkie promo mówi nam, że on i Korra będą gdzieś tam ubrani jak Equaliści…. FUUU**.

  2. Hej, jestem tu nowa i jak widzę nie tylko ja się wkurzyłam na Mako. Od samego początku wiedziałam, że jest z nim coś nie tak i miałam rację, po prostu nienawidzę gościa. ugh…

  3. Nie żałuję, że z działki mam słaby zasięg. -.-
    Mako jest okropny. Koniec, kropka. Od początku go nie lubię, jest beznadziejną podróbką Zuko i Batmana. Zero tolerancji dla tych brwi. Zero.

    Nie lubię Asami, ale naprawdę robi mi się jej żal.

    Myślę, że gdyby nie nasz pseudo Batman, to dołączyła by do ojca.. i pewnie dopiero w tedy bym ją zaczęła cenić. Tak. Złe charaktery to najlepsze postaci. :3 Och.. i Amon. Tylko dla niego obejrzę ten odcinek, tylko! :D

    • MAKO Y NO DIE

      OH GOD WHY

      Zostanę zagorzałą fanką Amorry i czegokolwiek zechcecie, jeśli Amon odbierze Mako jego magię/zabije go. Tak. Wtedy możecie kazać mi lubić cokolwiek!

      • On się dobierał do Korry… JA MAM NADZIEJĘ, ŻE WCZEŚNIEJ ODEBRAŁ MAGIĘ MAKO! (znając życie nie, ale… BŁAGAM!).

  4. Ok dobra, z natury jestem spokojna, ale jak widzę tego matoła to mam ochotę przywalić w monitor, rozwalić pokój, a na końcu podpalić dom, tylko szkoda mi moich sił i nerwów na tego kutasa

    • Ja mam nawet ochotę całkowicie roztrzaskać komputer, a… i tak jeszcze raz obejrzę sobie ten odcinek. Pomęczę siebie, powściekam się na Mako, popatrzę na Amona :3. Ewentualnie przewinę do odpowiedniego momentu i… BĘDĘ WIELBIĆ MOMENT Z AMONEM ODBIERAJĄCYM MAGIĘ TARRLOKOWI.
      A, coś jeszcze. Wiecie, dlaczego będę oglądać drugi sezon Korry? Żeby zobaczyć, jak Makorra SIĘ KOŃCZY! Buhaha!

      • Ja tu płaczę nad śmiercią Masami i Tahnorry, przeklinam Bryke… A mój brat wchodzi i mówi „Wiesz co? Bryke to trolle, pamiętaj. Narobią wszystkim apetytu na Makorrę, a potem zrobią kanonem jakiegoś cracka typu Asami i Tenzin.”

        Mój brat to geniusz.

        • Twój brat to geniusz. I jak sobie pomyślałam, to WCIĄŻ MAMY DRUGI SEZON. Nasze umysły myślą podobnie – pozdrów brata. ;))

      • Mam tak samo :D Uwielbiam Amona, a dzisiejsza jego akcja … o matko, zakochałam się jeszcze bardziej:). Szczerze mówiąc nie jestem ani za Makorrą, ani za Masami, oni do siebie NIE PASUJĄ, ja nienawidzę Asami, jest za idealna, kurna mogła by wziąć sprawy w swoje ręce, a nie tak czekać bezczynnie, aż jakaś łaska na nią spadnie.

        • Kochajmy Amona razem! I OBY BYŁ W DRUGIM SEZONIE!
          Ale skoro nie jesteś ani za Makorrą, ani za Masami, to ZA KIM JESTEŚ?! (ja tu skrycie kocham się w shipie Amorra, ale z tych realniejszych – do pewnego momentu – uwielbiam Borrę).

          • Pacz, to też polubiłam (dobra, przyznaję się, od dzisiaj lubię WSZYSTKO!). ;:DD

          • Nie no przy głosie Tahno i Amona wymiękam, normalnie muszę sobie ustawić tą piosenkę na dzwonek :) Osobiście uwielbiam Tahno, ale jak już wcześniej pisałam żaden pairing ( oprócz Amorry :)) mi nie pasuje

          • Jeszcze cię nawrócę.

            Wszak to moja misja… *podnosi w górę laskę kapłańską Tahnorry* NAWRÓCĘ WAS WSZYSTKICH!

          • Ale Amorrę nadal wielbić będziemy – to się nie zmieni. Tego po prostu nie można nagle odrzucić, nawet, jeśli show na siłę skończy się Makorrą! Znaczy pierwszy sezon… wciąż mamy drugi…

          • Zgadzam się :)
            Amon, kochamy Cię
            Powiesiłabym sobie jego plakat nad łóżkiem, gdybym ów łóżko miała :D

          • Widziałam. Ten obrazek jest NIEZIEMSKI. Tyle. :3
            Zaraz będę drukować… LUDZIE, ŻE TEŻ JA TEGO WCZEŚNIEJ NIE ZROBIŁAM!
            I jeden z Amorrą. Tak, ja muszę to druknąć.

          • Dobrze już dobrze, w sumie skakałabym z radości gdyby Korra nie była z Mako i kto ktokolwiek z pozostałych byłby jej partnerem wielbiłabym go :)

          • Tak. Masz rację. Cały problem tkwi w Mako. Ja nie mogę go znieść. Nawet mimo tego, że jest dla Bolina kochającym bratem… Który całował się z Korrą w tym samym dniu, w którym Bolin wziął ją na randkę…

            Nie. Nienawidzę Mako.

          • To znaczy według mnie żadna para mi tu nie pasuje ( tak jak Ty również jestem za Amorrą :D), ale z realniejszych to raczej nie mam żadnej ulubionej pary. Nie wiem jak wy, ale ja nie mogę doczekać się Zuko i tylko o nim ciągle myślę, szczerze mówiąc miałam taką zupełnie nie realną nadzieję, żę to on przebrany za błękitnego ducha uwolni Korrę spod terroru Tarloka xD

          • Zuko… Zapomnieli o nim, skurczybyki.

            Hej, a pamiętacie, jak wszyscy się cieszyli, że Mako będzie nowym Zuko?

            Ha. Ha. Ha.

          • Wszyscy? Ja w ogóle się nie cieszyłam na Legendę Korry. A później… Kira zmusiła mnie do oglądania i… pokochałam Amona, Mako nie lubiłam od początku. To znaczy lubiłam, ale… trudno to wyjaśnić, wiecie, o co chodzi! Ale NOWY ZUKO? Ba Dum TSS, mowy nie ma. xDD Bez porównania!

          • No właśnie xD ale od początku byłam temu przeciwna Zuko ( Zuka :p) nikt nigdy nie zastąpi on jest jedyny w swoim rodzaju, a z tego niby ulepszonego modelu jeden wielki cham wyszedł … a moje życie nie ma sensu

          • Chodź, idziemy na pół litra razy dziesięć butelek… kto idzie z nami? Painted Lady? Orchidea?

          • Gdyby nie to, że robiłam wczoraj imprezę, to poszłabym z wami. Naprawdę.

            fuck my life. idę z wami się napić.

          • Chętnie pójdę i przy okazji wydrukuję fote Mako przykleję na lalkę, wezmę kije, wiatrówkę, cokolwiek i się wyżyjemy xD

          • NO TO LECIMYYYYYYYYYYYY! *w TV leci teraz taka smutna muzyczka… Masami :(*

            Ale tak serio. Musimy się kiedyś spotkać i powyżywać na Mako <3

          • A no i jeszcze. Mako nowym Zuko? DAFQ ?!
            Nie ma porównania, nawet jeśli lubię Mako to on nigdy nie będzie tak zajebisty jak Zuko. Nie. Zuko nie jest zajebisty. ON OCIEKA ZAJEBISTOŚCIĄ. I brak mi go, powiem Wam. Brak mi jego schizy na punkcie Aanga, tych momentów gdy do nich dołączył. Tych scen z Katarą…Kur*a dajcie namiary na Bryke’a. Dorwę motherfuckerów i mają mi zrobić całego Avatara od nowa według starego planu, czyli ZUTARA.

            Dobra ochłonęłam. Idę pooglądać trochę fanartów z moim ulubionym paringiem świata.

          • Dokładnie! Gdyby Zutara była kanonem… Ach. Na świecie panowałby pokój i harmonia…

            Swoją drogą, to jak teraz porównam sobie shipping wars z czasów Zutary i Kataanga z tym, co mamy teraz… Matko. To było przedszkole. W starym Avatarze przynajmniej nie dochodziło do zdrady na oczach partnerów… Nie to co w Korze.

        • Ja lubię Asami, ale mam teorię, dlaczego nic nie robi:
          a) czeka, aż Mako się odważy i jej wyjaśni sytuację
          b) nie chce zawracać nikomu głowy tak błahym problemem jak jej sprawy sercowe (sorry, jest wojna, Equaliści, Tarrlok, Amon, Korra porwana, wszyscy umierają, jej stary w więzieniu…)

          • Też tak pomyślałam i to najprawdopodobniejsze. Pewnie w odcinku dziesiątym trochę się wyjaśni… na ten temat. Bo Makorra będzie, chyba że Korra się ogarnie i… NIE BĘDZIE! Muahahaha!

          • Nie oszukujmy się: specjalnie nie dają Tahno w żadnym odcinku, bo gdyby się pojawił choćby na moment, to wszelkie Makorry poszłyby się bujać.

            ;)

  5. Co mogę powiedzieć? :D Jak najbardziej zgadzam się z waszymi bluzgami!
    PRZEKLINAM CIĘ MAKO! NA STOS!!! PODPALIĆ!
    - Chociaż nie przepadam za Asami, to zrobiło mi się jej szkoda, a Mako to jednym słowem – ŚWINIA. Jak mógł coś takiego zrobić? – Zgadzam się z Kaaś i Painted Lady – Jego brwi są ohydne.

  6. O mój Avatarze, to zaczyna przypominać forum. xD No, ale mi to nie przeszkadza, drogie Panie, klimat stworzyłyście idealny! :D
    Jestem wściekła, ledwo otwiera mi się tumblr i nic nie mogę zobaczyć nawet durnej animacji! :

    • Arg..Cholerny zasięg.. ucięło pół komentarza. -.o Póki co sobie odpuszczę pisane, ale będę czytać co tu się dzieje. xD

      Oj Mako, Mako… gdybyś spotkał takie grono „fanek”, jakie mamy tutaj długo byś nie pożył. :3

      Ja zgoliłabym mu brwi.
      Jakie pomysły, co dalej, moje towarzyszki w zbrodni? Pomysł ze stosem jest dobry.. ale powoli, to na końcu. ]:>

  7. Komu kibicujecie? :D Niemcom czy Portugalii? – ja jestem całym sercem za Niemcami, zawsze byłam, niestety nie przepadam za Portugalią ze względu na Christiano Ronaldo, taki kobieciarz :D
    — > hahahahahha h:D Ostrożnie xD
    Szkoda mi Bolina, ale to jest śmieszne xD i… zboczone :D
    http://rule34-data-001.paheal.net/_images/b8765d9c92f3e205ebc1f55e1f9b08e0/851247%20-%20Avatar_the_last_Airbender%20Bolin%20Mako%20The_Legend_of_Korra%20iyumiblue.jpg
    Przepraszam :D

    • Hahaha! Ja wczoraj siłą wyłączyłam komputer (czy raczej zostałam od niego odciągnięta), bo stwierdziłam, że jak posiedzę jeszcze trochę, to dostanę zawału. Wykąpałam się, a potem dla relaksu postanowiłam obejrzeć mecz Niemcy-Portugalia… Skończyło się na wściekaniu na jednych i drugich i na krzyczeniu, że wszystko jest przeciwko mnie, i że ta ich beznadziejna gra to wina Mako.
      Kibicowanie – chyba robię to źle.

    • A ten… Obrazek… xD

      Naprawdę, pairingi w Korze to jeden wielki burdel i nie zdziwiłoby mnie, gdyby coś takiego stało się kanonem (choć byłabym z deka przerażona).

  8. I jeszcze jedno. Tak sobie oglądam spoilery i coś mi się nie zgadza…
    CZY AMON MOŻE BYĆ MAGIEM?! Znaczy… no wiecie, co mam na myśli! Były już dawno takie teorie, ale jakoś nie chciało mi się w to wierzyć, ale ten spoiler… To tak, jakby ktoś używał na Mako magii krwi. Albo jestem ślepa. Hmm… A może to ktoś inny? MOŻE CAŁA FARSA Z TARRLOKIEM BYŁA DLA ZABAWY?! Ja już nic nie wiem…
    Nawet jeśli – wciąż cię kocham, Amon! :3

    • A ja bym chciała, żeby Amon był magiem. Choć jako że nie działa na niego magia krwi, to pojawiły się teorie, że jest:
      a) duchem
      b) androidem

      Mózg mi eksploduje od tych spekulacji.

      • Ja myślę, że Amon jest magiem w 100%. W końcu jak nie-mag mógłby się oprzeć magii krwi i odbierać magom ich moc ?? o.O Amon zdecydowanie jest magiem.

        • Ja jeszcze stawiam na to, że ewentualne treningi, które musiał mieć razem z magami, żeby nauczyć się takich ruchów, jakie nam tu zajebi*cie prezentuje w walkach, sprawiły, że stał się odporniejszy. Może ktoś trenował na nim magię krwi? Dobra, ta teoria jest do kitu. ON JEST ANDROIDEM ZE STAR WARSÓW!
          Ale tak serio, to stawiam na to, że on może absorbować magię i czekał na kogoś takiego jak Tarrlok…

          • Albo też nauczył się, jak zaklinać czystą energię… Wiecie, co mam na myśli? Czasy, kiedy zamiast magii żywiołów tkano czystą energię… To by tłumaczyło, dlaczego nic się go nie ima, i dlaczego może odbierać magię!

            Hej… To 100 komentarz! Łał.

          • Rzeczywiście mogłoby tak być :)
            Ale mam jeszcze inną teorię, że może Amonowi kiedyś odebrano moc i chce się teraz zemścić na wszystkich magach o.O

          • Zatkało mnie.
            Jakim cudem mogłoby tak być, nie wiem, ale wszystko jest możliwe :)

          • Przybył z alternatywnej rzeczywistości, żeby się mścić za to, że mu odebrano magię? Okej, lepiej skończę xDD

  9. No tego…Podziwiam siebie za to co teraz zrobię i śmiało moge nazwać się samobójcą ale…
    PODOBAŁ MI SIĘ TEN ODCINEK JAK JASNA CHOLERA.
    Tak drogie panie, no i panowie, ODCINEK BYŁ ŚWIETNY.
    Po pierwsze AMON. Mój Boże z odcinka na odcinek (znaczy wtedy gdy on jest) kocham go coraz bardziej. On jest nad-człowiekiem, mówię Wam <3 Pokonał magię krwi Tarrloka- którego jest mi szkoda tylko trochę. LIN jest wspaniałą babką i na bank ma to po Toph. W ogóle Korra wreszcie cośtam się dowiedziała, chociaż ten kontakt z Aangiem był na poziomie zerowym…Ciekawi mnie czy będzie z nim rozmawiać tak jak on z avatarem Roku. Tenzin też jest zawodowy, zwłaszcza jego dzieci!
    No i coś do czego zmierzam, co pewnie wywoła u Was torsje, krwawienie oczu duszy i serca.
    FUCK YEA, Mako troszczył się o Korrę i to było słodkie. Wybaczcie ale dla mnie od samego początku jego "miłość" do Asami była zauroczeniem. Co do Korry i jego uczuć wciąż nie jestem pewna, ale widzę, że to głębokie. Nie mam zamiaru go ganiać widłami ani nic, chociaż opierdziel mu się należy za robienie problemów i złudnych nadziei. Co do Asami…Nie czuję wobec niej nic. Nic kompletnie. Nie będę kłamać i pisać, że mi jej szkoda. Możecie być złe i pewnie jesteście, ale lepsza gówniana prawda niż słodkie kłamstwo.
    Ps. Proszę nie bądzie złe (przynajmniej zbyt długo bo odreagować trzeba :P ).
    PS2. Ale miałam ubaw z waszych komentarzy wyżej :D W sensie były naprawdę śmieszne momentami XD Jak rozjechanie Mako kombajnem itp.

    • Ej ja też miałam (i mam) z tych komentarzy ubaw xD Czekałam nawet, aż ktoś stanie w obronie Mako i jego brwi… I choć nasz hating osiągnął szczyt, to fajnie, że napisałaś, co o nim sądzisz… Wiesz powiem szczerze: gdyby Mako był z Korrą od samego początku… Albo nie: gdyby po prostu od początku tylko nią się interesował, a nie odbijał ją własnemu bratu i nie łamałby serca Asami, to wszystko byłoby w porządku. On po prostu nie jest szczery, nawet mimo tego, że dla Korry jest w stanie poruszyć niebo i ziemię. I to mnie w nim wkurza – nie potrafi zdobyć się na szczerość i zdecydować, czego pragnie.

      Kurde. Moi ulubieni bohaterowie, czyli Tahno i Asami, zostali chyba stworzeni tylko po to, żeby ich zranić, odebrać im to, co kochają, i wywalić ze scenariusza!!!

      • Za Tahno i Asami to skrzywdzę scenarzystów. Serio. Bo TO JEST NIE W PORZĄDKU. Nie daje się postaci, żeby zaraz je wywalić ze scenariusza… chociaż Asami może zostanie – kto wie, jak to się dalej potoczy. Ale Tahno… Ech.
        Ja się boję drugiego sezonu i będę go oglądać, jak już wyżej pisałam, tylko po to, żeby zobaczyć, jak Makorra się kończy.
        I chcę Amona. Duużo Amona. Takie zakończenie pierwszej serii, podobne do końcówki Batman: Arkham Asylum – niby Joker został pokonany, a tu coś jednak się ostało i bach, druga część gry z tym gościem w roli głównej!

    • Ja ogólnie klnę Mako za jego niezdecydowanie, bo mógłby się wreszcie zdecydować z kim chce być, ale i tak go uwielbiam. Jego brwi też. Dla mnie są słodkie. Takie…. fane. Szkoda mi Asami ale Masami nie trawię. Wole Makorre, Tahnorre lub Amorre.

      Houk! :P

  10. A ja się cieszę. MAKORRA ŻYJE! adfhalskdhfalksdhfalksfhalskfhalsdkfhalskjfhalskdfhalkshfalskdfhalskdfhsldkfhljk!
    ALE GDZIE JEST TAHNO? D:
    Teraz Amon zaczął mnie przerażać jeszcze bardziej. I tak, twoje tłumaczenie słowa „solution” jest dobre i ma sens. „Jestem rozwiązaniem”, czyli innymi słowy złotym środkiem na waszą tyranię, magowie.

    • Przed chwilą obejrzałam sobie ten odcinek jeszcze raz…

      Kurde. Nie żebym zmieniła front, ale… Zaczynam naprawdę rozumieć fanów Amorry. No bo co ten Amon kombinuje? Miał tyle okazji, żeby pokonać Korrę, a on… cóż… Zamiast rzucić się za nią w pościg, po prostu się zatrzymał! A przecież Korra leżała gdzieś w śniegu i mógł ją związać i porwać tak jak Tarrloka… Ja już nie rozumiem tego faceta!

      • Mnie Amon w tym odcinku strasznie przypominał V z „V for Vendetta”. Już od początku to robił (Bryke to trolle, pamiętajmy!), ale ten jego tekst „Jestem rozwiązaniem” skojarzył mi się z „Jestem ideą”. Buhaha. Ale V zakochał się w głównej bohaterce, chociaż umarł… pha, ale najpierw ją torturował, żeby zapomniała o strachu. MATKO, JA NIE MOGĘ :D
        ROZUMIESZ NAS?! Wspaniale, kocham cię nadal :3
        Oczywiście… to, że w tym odcinku jej nie dopadł, jest dziwne. Mógł to zrobić. Nie miałby problemu. A jednak… niby chce ją zostawić na koniec, ale w takim razie PO CHOLERĘ JĄ GONIŁ?
        I ja też już oglądałam ten odcinek… dwa razy… wczoraj i dzisiaj… nienawidzę Mako jeszcze mocniej, niż na początku.
        Tyle. :3

  11. Tak jak i ja. Czyżby miał małą słabość do znienawidzonego Avatara? :D Pewnie chodzi o to, że jest wyrachowany i czeka na odpowiedni moment, żeby pokonać Korrę tak spektakularnie jak tylko się da aby zyskać jak największy rozgłos, ale pieprzyć to. Amorra <3

    • Kocham cię :3
      I ten moment też. Był nieziemski! Jak oglądałam to po raz pierwszy, to… skakałam po pokoju jeszcze bardziej, niż jak pokazali nam Amona i jego „Jestem rozwiązaniem”. :D

  12. Ja polubiłam Amona :<< Taki tajemniczy i te spojrzenie, które posłał pani Avatar <3 Mrrr… mam ochotę na AMorrę.
    Aa… Kolejne arcydzieło dodam jutro albo jeszcze dzisiaj, bo muszę się uczyć na chemię: /

  13. chce zobaczyc jak wyglada dorosla Katara czemu w wizji jej nie bylo , co ona na Biegunie ciagle siedzi ?

    • Zero słowa o Azuli, Mai, Ty Lee, Suki czy Zuko – to mnie niepokoi. Chociaż o Suki powinno być – w końcu wedle wszelkiego prawdopodobieństwa wyszła za Sokkę! Serio, gdyby nie to, że Tenzin i Lin się ze sobą spotykali, to na podstawie tych retrospekcji uwierzyłabym w Tokkę…

      Katarę widzieliśmy tylko jako starą, a mnie ciekawi młodsza. A propos starej, to ona powiedziała, że czas jej i jej przyjaciół już minął, i że teraz jest czas Korry – więc pewnie dlatego się nie miesza.

      No i Zuko. Halo! Przecież to jedna z głównych postaci! Dlaczego nie ma o nim ani słowa? Tylko jego pomnik widzieliśmy… Choć widziałam w necie teorię, że Bumi, syn Aanga i Katary, ożenił się z córką Zuko. Lol <3

      • Amon to po prostu… Amon. A Amon to abstrakcyjne pojęcia. Czyli mamy wyjaśnienie! Ludzie nie muszą już dociekać, kim on jest! (Ja baaardzo chcę wiedzieć, jak on wygląda).

  14. Amon <3 Już straciłam nadzieję, że Amon wystąpi w tym odcinku. Ale czym on jest ?Blood bending, ledwie na niego zadziałał. Gdyby blood bending kontrolował przepływ energii , umysł lub coś powiedziałabym , że ma silną wole a tu nie, bo nawet Aang, który jest przecież Avatarem nie oparł się jego technice ! On nie może być zwykłym człowiekiem.

    I jak Mako ,może to robić Asami! (Opinia zwolenniczki Masami) Przecież łamie jej serce! A kiedy się dowiedziała ,że się całowali…. T__T Mako zachowuje się aktualnie tak samo jak ten typ facetów, których nie nienawidzę. Wybrał Asami, odrzucił Korrę. Dokonał wyboru.
    Więc teraz niech nie łamie serca Korze i Asami ! (Korze bo jak np. leżała na Oogim to czule ją dotknął, na nazajutrz podejdzie do Asami i dziewczynę obejmie. Co Korra będzie wtedy czuć ? :/

      • Pewnie jak to muzumani oglądają to nie mają nic przeciwko temu. Dwie, trzy żony to norma… Nie jestam za bigamią ( osobiście czuje do tego niesmak ) może to by było jednak dla nich wyjście, skoro on nie może się zdecydować…FUJ

        • Myślę, że dziewczyny by sobie na to nie pozwoliły. Koniec końców cieszyłabym się, gdyby obie olały Mako. Niech sobie znajdzie kogoś innego i się wreszcie szczerze zakocha, a nie odpier*ala, za przeproszeniem, taką manianę.
          A teraz idę oblegać tumblra i tag „Amorra”. :3

          • hahaha Kaaś, właśnie to skończyłam robić bo więcej świeżych postów nie znalazłam ;D Tak przy okazji, zauważyłaś ze kółko różańcowe fanów Amorry się powiękrza a odcinek 9 trochę przewidziałyśmy ;) W marzeniach już widziałam jak Amon ratuje Korę i tak się stało ;D ( oj, nie czepiajmy się szczegółów to nie ważne, że chciał ją potem uwięzić ale wyrwała mu się, ważne to, że po nią przyszedł <3 )

          • Haha. A ja znowu oblegam. Wrzuciłam kilka obrazków i w ogóle (bloguję jako Paranoja96 – możesz kojarzyć XDD). Zauważyłam, mnóstwo ludzi doszło ^^, na deviantarcie wiele nowych obrazków i dużo ludzi w grupie fanów Amorry – moje życie właśnie staje się nieco lepsze! :3
            Ja też! I uratował… tak jakby… ale nie gonił jej potem! Przestał i udawał Wujka Staszka Mistrza Ciętej Riposty, jak Porucznik nie wykonał prostego zadania… xDD Ach, to miłość, na pewno! (Teraz sobie żartuję, ale serio! Mógł ją gonić! Chciał to zrobić! Więc dlaczego stanął?!?! I dlaczego to zdanie zabrzmiało tak zboczenie?!).


  15. ~Kaaś:

    Mógł ją gonić! Chciał to zrobić! Więc dlaczego stanął?!?! I dlaczego to zdanie zabrzmiało tak zboczenie?!).

    If you know what I mean.
    xD Ludzie, rozwalacie mnie. Ja przeżyłam wczoraj swój pierwszy raz z tagiem Amorry na tumblrze. Uch. Nawet spoko.

    Czy to zdanie też zabrzmiało zboczenie?

      • taak ja tez lubie Borre, Bolin jest słodki i wogóle :D Kaaś MUSISZ To ZOBACZYC http://m.youtube.com/#/watch?v=QLExZswLwTE ( jestem na iphone więc nie wiem czy ci się otworzy
        link tytul to ” amonxkorra i’m not an angel i’m just me) niemy krzyk wydarł się ze mnie jak to zobaczylam ( niemy bo jest 1 w nocy od godziny mialam spac a siedze na taggach ammory i youtube) lepiej zrobionego video amorry nie znalazlam, naprawde

        • Oglądałam. Geniusz. :3 Ciekawe, jaki filmy będą robić po wyemitowaniu ostatnich trzech odcinków… :3
          My musimy się jakoś inaczej skontaktować, niż blog Painted Lady. Wyczuwam w tobie bratnią duszę :3

          • Haha tak musimy ;D Na tumblr pofollowinguje Cię i zutare , tylko musze się przerzucić z Iphona na Laptopa w końcu, bo jak sie chce cokolwiek dodać jako ulubione itp to można dostać janej cholery poprostu xp

          • AAAAAAAAAAAAAAAAAAAA! JAK MÓJ KOLOR! TAKIE PIWNE! BUHAHAHA! :3
            Dobra, przyznaję się… TO JA JESTEM AMON! :3
            Dobra, w to nikt nie uwierzy…
            Kocham go <3
            Faajno, to czekam ;]

          • Kaaś, dzwonił Koch, kazał Ci oddać kasę za jego maskę co opchnęłaś Amonowi ;D

          • O gatunek muzyki akcept ;D Ja ostatnio szaleje za kilkoma piosenkami czterema sama siebie siebie zaskoczyłam bo zwykle nie lubię popu ale one są fajne, nie ciężkie a teraz kiedy pewien człek się na mnie uwziął to mi się przyda -_-” Te dwie pierwsze ci się spodobają ;) Kolejne nie wiem xD
            -Godsmack- I Stand Alone ( uwielbiam ) http://www.youtube.com/watch?v=c-OeaRnQrs0
            -Sick Puppies – You’re Going Down
            - Call me maybe( popularna ostatnio, mój ojciec dostaje świra od niej jak leci w radiu)
            - I like it like that (przede wszystkim przez wideo które do niego jest zrobione ;) http://www.youtube.com/watch?v=AMC0NXd1PXI
            - Mika Urbaniak – Pixelated ( tytuł nic nie mówi, ile ja się naszukałam by znaleźć jak się nazywa ta piosenka ) fragment –> „I wanna taught ya, i wanna taught ya”oczywiście w radiu non stop leci xD

          • SICK PUPPIES

            SICK PUPPIES

            Oficjalnie cię kocham! To jeden z moich ulubionych zespołów! Marzę o pójściu na ich koncert! :D
            Skoro już o muzyce, to ja kocham nieprzerwanie parę zespołów, których muzykę polecam wam z całego serca:
            RED – mój absolutny numer jeden
            LIFEHOUSE – coś delikatniejszego
            CREED
            SEETHER
            NOKO – nasz polski :D
            PLACEBO
            EVANESCENCE
            WITHIN TEMPTATION

            Amen. Teraz wiecie już o mnie wszystko!
            A propos „call me, maybe”, to mnie tak to śmieszy że normalnie… xD

          • Red – geniusz.
            Lifehouse – uwielbiam piosenkę z takiej jednej pantomimy o Bogu. :3 „Everything”
            Creed – coś słuchałam…
            Seether, Noko i Placebo – TRZEBA PRZEJRZEĆ :3
            Evanescence, Within Temptation – swego czasu się zasłuchiwałam. :3
            A z tego, co jeszcze niegdyś słuchałam, to polecam Nightwish, Nirvana, Sabaton (absolutny faworyt), ewentualnie ostatnio znalazłam Three Days Grace, ujdzie. :]

          • TDG też lubię, ale po prostu nie tak bardzo jak te, co podałam wyżej. A Nirvana to oczywista oczywistość, nawet nie pisałam :D

          • Prawie wszystkie znam :D (prócz NOKO)
            Do call me maybe jest genialny teledysk. Dziewczynie się spodobał chłopa i ona ta się stara o niego, próbuje zwrócić uwagę a na końcu się okazuje…(jak nie oglądałaś to się dowiesz :D)

          • Call me maybe – znam to! Myślałam, że to coś innego…
            takie tam. Troszkę nużące.

          • Ale przyjemne i śmieszne, idealne jak ma się wstępny etap dołka jak ja teraz( uczę się matmy na jutro xp)

          • Wyrazy współczucia. Ja jutro nie mam lekcji… a i tak muszę stronę na szóstkę zrobić. a dopiero internet ruszył… no to zarywam nockę.

  16. Otóż zaraz się okaże, że to Amon jest avatarem :P Bo Korra w sumie nie umie jeszcze władać powietrzem, nie? A Amon nieźle sobie radzi. I nie działa na niego magia krwi…………………. Okej… Chyba mi odbija, ale na serio o tym pomyślałam ;pppp

    • Nie ! Nie zgadzam się >>_< Jakoś ten pomysł do mnie nie przemawia. Zawsze miałam nadzieję, że ma spaloną twarz ( lol jaka nadzieja hah :) ale mała szansa bo przecierz skóra wokół oczu jest zdrowa. Mi się wydaje, że Amon wchłania te moce. Na spoilerach kiedy amon do nich podchodzi ( Do Mako i Korry) wygladają jakby urzył na nich blood bendingu…

      • Żadnego bloodbendingu!
        Ależ ja wcale nie mam nic przeciwko Amonowi-magowi…
        ALE TO BĘDZIE SIĘ KŁÓCIŁO ZE WSZYSTKIM, CO PRÓBOWAŁ NAM PRZEKAZAĆ! MAGIA TO ZŁO! :(

    • Amon jako Avatar?! A to ci heca! Podoba mi się ta wizja… I odwrócenie ról – Korra jako główny antagonista serii, Amon jako Avatar. Buaha, nie mogę, geniusz :3

      • Hehe :***
        No przecież mogli się pomylić co do Korry…..
        I może Amon o tym wie, haaa? ;ddd
        Byłoby ciekawiee….
        Oprócz tego również jestem za paringiem – Amorra :33

        • :3
          A to by było dobre… niestety trailery mówią inaczej. Echh… Ale od czego mamy fanficki!
          O, coraz więcej zwolenników Amorry – dziewiąty odcinek widzę nieźle namieszał :3

  17. a moze amon jest odprorny na magie krwi poniewaz odebral moc tylu magom ijest tak silny ze ma w sobie z 10000 magow wiec jesli jakby to powiedziec mentalnie padnie jeden to jest ich jeszcze z 10000 , moze dlatego ??

      • Pomyślałam o czymś podobnym, w poilerach 10 odcinka widać, że Amon pojawia się na wyspie mnichów i chce odebrać Korze moc i ani Korra ani Mako nie są w stanie ruszyć się. Ich ciała zachowują się tak jakby byli pod wpływem blood bendingu ( wykrzywiają się i trzęsą). I myślę „skąd tu blood bander się wziął? Amon gardzi bander’ami a ostatniemu znanemu nam blood banderowi Amon odebrał…” Oh sh*it. No i eureka. Może nasz Equalista przyswaja umiejętności tym co je zabrał ?

        • Ja myślę, że to by było trochę dziwne… szerzenie nienawiści do magów, a mimo to przyswajanie sobie ich mocy… oczywiście sama wysunęłam teorię podobną, ale… jakoś nie mogę w to uwierzyć. Bardziej podoba mi się wersja Painted Lady z tkaniem czystej energii. Wtedy mógłby ją różnie wykorzystywać, zapewne. Ale nie mam nic przeciwko, jeśli sobie magię przyswoił :D:D

          • wymyśliłam to, przede wszystkim w oparciu o jedną scenę z neta( pewnie fake ale co tam) gdzie Korra jest w stanie Avatara(płacze ma szalik Mako) a Amon jest otoczony przez żywioły xp Mała szansa że to prawda, bo szalik Mako jest w serialu grubszy niż na tym rysunku….Jednak Amon dobrze wyglądał, tak nonszalancko wysunął rękę aby blokować, jakby Korra była ziarnkiem piachu… <3

          • TO FAKE. Nie lubię tego fake’u. Jest taki… ZA DUŻO MAKORRY. Ten szalik jest zupełnie zbędny. :|

      • Ja nic nie mam na blogu ;D Jeszcze nawet nic nie reblogowałam, ale uwielbiam oglądać i pisać z innymi blogerami ;D
        twetty94.tumblr.com —> tweety to ptaszek z Zwariowanych Melodii ( „Chyba widziałem Kotecka”) Nikt nigdy się nie zorientował,że to on do puki nie zobaczył mojego avatara xD

  18. Proszę o spekulację!! Jaki naród ma brązowe oczy? Chyba tylko Fire Nation ale to bardziej złoty. Próbuję ustalić skąd jest Amon

      • Ja na nic nie stawiam, bo aktualnie wszystko jest możliwe. Serio. Dowiemy się zapewne w ostatnim odcinku… i czy będzie w drugiej serii, przy okazji. Ja chcę, żeby był. To zbyt ciekawa postać, żeby od tak po 12 odcinkach ją wywalić! :(

        • Co?! 12?! Tak MAŁO?! Nieeee, pierwsza seria powinna mieć 20 , a Amon powinien być jakieś 25-7 Odcinków

          • Druga seria ma 14, o ile nic się nie zmieniło. Ale bez Amona to nie będzie to samo. :( On powinien być zawsze.
            Na razie jedyne, co wiemy, to to, że nie będzie głównym antagonistą. więc… Spodziewajmy się wszystkiego. Może będzie w jakimś wyczesanym więzieniu. Albo się będzie musiał sprzymierzyć z Avatarem (co jest mniej realne, ale marzenia od czegoś są xD)

          • Ah, przymierze…. <3
            Zawsze uważałam, że kolejny avatar nie może być taką ciotą jak Aang (i się udało- strong women Korra :D ) , musi swojego kolejnego wroga zabić. Nie byłam przywiązana do Ozaia, i uważałam go za złooo. Teraz muszę to odwołać,bo antagonista okazał się bardzo fajny -*_*- Niech kolejny raz się wykaże asertywnością i nie waha się zabić ( Kyoshi <3)

            Ale to nie fair! Jak zawsze powiem to samo, dlaczego Aang miał 3 serie i około 60 odcinków a Kora, jak narazie się zapowiada, około 30?

          • Ciekawe, czy Korra go zabije, czy zrobi coś… nie wiem, co. Dowiemy się. Raczej pewne jest, że wejdzie w stan Avatara, jeśli ma pokonać Amona.
            Bo Korra to miał być krótki spin-off…

          • Był zbyt jak dla mnie dziecinny, zachowywał się jakby miał 9 lat . Ciotą, fakt nie był ( zwracam honor!) przecież poderwał Katarę.
            Od razu mówię, że lubię w Avatrze mnichów, są naprawdę fajni, bo żaden nie będzie dwulicowy ani zły( bo wtedy nie był by mnichem) chyba każdy nomad powietrza jest taki.

        • Muszę cię zmartwić, ale Bryke jest nieobliczalny. Takiego Tahno, który ma więcej fanów niż Mako, wywalili po trzech odcinkach! Więc Amona też równie dobrze mogą się pozbyć… Oczywiście najpierw ja pozbędę się Bryke’a!

          • Bryke to trolle. Piszę to już… któryś tam raz z kolei. Wszyscy się spodziewają wysiadki Amona – ZOSTANIE!
            Musi :|

  19. I Kaaś – Też uważam, że bez wejścia w stan avatara, nawet nie ma mowy

    • Głównie dlatego, że Amon jest:
      a) szybszy
      b) silniejszy
      c) potrafi przewidzieć ciosy magów.
      Ja chcę, żeby choć raz czarny charakter wyyyygraaaał :(

      • Nie nie może! (pasowało by tu słowo magia żywiołów, ale że nie na widzę tego tłumaczenia więc bd wymieniać) air, earth,wather,fire bending jest zbyt fajny! Uwielbiam Amona ale niech nie pozbawia świata tego wspaniałego elementu !Świat Avatara nie był by tym samym bez benderów

  20. Jestem zmuszona zamykać oczy na tumblr bo nie chce widzieć jak Amon odbiera Korze moc >.< Zbyt daleko idący spoiler, jak historia jest fajna nie cce znać jej zakończenia ( no o ile to nie horror bo wtedy musze znac xD)

    • I tak jej mocy nie odbierze, przecież to pewne. Korra wjedzie stan Avatara, zrobi rach-ciach-ciach i Amon zostanie pokonany… w jakiś sposób, wciąż liczę na to, że nie umrze i pojawi się gdzieś dalej.

      • Korra chyba aby mogła wejść w stan avatara musi nauczy się airbendingu, chociaż Aang znajdował się w nim jak znał jeden żywioł. A co do airbandingu….
        to śniła mi się dziś Korra! :D
        Zawsze zazdroszczę jak komuś się śnią sceny z książek, filmów na które mam fazę ;p I co ;D
        Śniło mi się, scena ze spoilerów jak Amon przybywa na wyspę, tylko Amon zamienił mi się w Tarrloka (czemu! ah czemu!Ale i tak był zarąbisty sen).
        Raz byłam Korrą raz Tarrlokiem ( stał tam jeszcze Tenzin, ale nim na szczęście zmieniłam się w niego :D )
        Oczywiście doszło do starcia i w pewnym momencie akurat, kiedy patrzyłam oczami Korry, Tarrlok do mnie powiedział ” how your airbending is going, some progres?” I ja wtedy taki buwers… Stanęłam jak airbender, Tenzin wytrzeszczył oczy, ręce zatoczyły koło by zaraz pchnąć powietrze i…… zadzwonił budzik. >______________< Byłam taka wściekła… ale to był mój pierwszy sen z udziałem Korry :D

        • A wiecie, co mi się śniło jakieś dwa dni temu? Tahno oczywiście! A ja byłam w tym śnie Korrą i wprowadzałam Tahnorrę w czyn, jeśli można to tak określić… A Tahno był nawet bardziej chętny do tego związku ode mnie! Ech – gdyby tak było w kanonie…

          • I znowu zazdroszczę. Nawet Tahno. ^.^
            Dlaczego ja pamiętam swoje sny tak rzadko?! Mogłam już mieć mnóstwo na temat Legendy Korry, a tutaj… tutaj… ech. No nic, czekam kolejny rok na okazję ;)

          • Paindet Lady w jaki sposób wprowadziłaś w „czyn” Tahkorrę ? ::D proszę więcej szczegółów jak pamiętasz ;)

          • Hmm… Słabo pamiętam, ale chyba byliśmy w jakimś mieście – to chyba nawet było Republic City – i chodziliśmy po nim razem wieczorem. Na jakimś placu coś się działo, jacyś ludzie występowali, a potem chyba nastąpił jakiś atak. Ja jednak mało zwracałam na to uwagę, bo gadałam cały czas z Tahno, śmieliśmy się, całowaliśmy… Jak to para ;)

          • ooo sweeet <3 tylko czemu nie napisałaś tego, kiedy jeszcze coś kojarzyłaś ? Sny gdzie występują postacie z Legend of Korra to rarytas, i uwielbiam je ;). Podobne są fanfiction jakie się pisze, tylko animowane, dlatego lepsze ;D
            I dziś zauważyłam coś dziwnego. Ostatnio coraz więcej dodaje do ulubionych rysunki z Korra i Thno ;D Jakoś sobie razem ich nie wyobrażam, ale powiem jedno. Dobrze razem wyglądają. ;D

          • Żółwik, przecież ja rebloguję ich na tumblrze, bo fajnie razem wyglądają! :3

          • Rzeczywiście, animowany fan fick! Ha ha!
            A co do Tahnorry – mówiłam przecież, że cię nawrócę! :) Jeśli jeszcze zaczniesz reblogować te obrazki, gify itd., a twój blog zapełni się tą parą – wtedy będzie idealnie!

          • ;D Najbardziej podobają mi się obrazki Thanorry gdzie między sobą rozmawiają, bo zawsze są jakieś fajne teksty ;)
            Ostatnio natrafiłam ta taki obrazek, który nie był zbyt ładny ale miał przesłanie (haha jak brzmi) Po jednej stronie stała płacząca Korra przytulona do Thano , który patrzył odważnie ( hah jak patetycznie) w oczy wydzierającego się na nich Mako. Między Korrą i Thano a Mako były kawałki z piosenki „Face down” –> „Do you feel like a man, when you push her around?
            Do you feel better now as she falls to the ground? (…)she says I finally had enough.”

            Podoba mi się, bo pokazuje moje uczucia do Mako , który rani Korrę i Asami ostatnimi czasy(już o tym gadaliśmy na blogu ;p)

          • No cóż…. tak xD I jeszcze go od ciebie wzięłam haha :D muszę patrzeć na avatary :D Kreska rysunku jest dobra, tylko tło brzydkie, autor mógłby wkleić już np tło miasta

  21. *****!!!!! co ja napisałam O_0 *how is your airbending going
    jak ja mogłam tak to napisać? Mam sieczkę po matmie ( ale chyba nawet dobrze napisałam, więc wybaczam sobie błąd) ;p

    • Kolejna zauroczona tym obrazkiem, jak ja ;D Painted Lady widzisz jak ci się udało z tym obrazkiem nawróciła na światło Thanorry dwie osoby ;D

  22. NIE,NIE NIE NIE!!!! JA POPROSTU SIĘ NIE ZGADZAM!!! NIE TAK DŁUGO!!

    (wycięty kawałek postu z bloga bryana konietzko)

    „Book 2 is happening, and is 14 episodes long. No, I don’t know when it comes out. REALLY, I DON’T. But no, it won’t be another two years from now, as we are already in production on it (that’s the brutal thing about TV, the schedule overlap). So all I can say, and it is the honest truth, is that we’re working really hard on it!”

      • Dobrze, że nie wie. Zdaje się, że czekali na reakcję fanów na poszczególne sytuacje. A TERAZ BĘDĄ NAS TROLLOWAĆ, YEA!

    • O, naprawdę? Było by fajnie. Jestem ciekawa co z nią było dalej (proszę niech się uwolniła)

  23. 1500 komentarz
    Tak na avatar wikia pisze:
    „Gene Yang has stated that Azula’s fate will be addressed in the third installation. „

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.