Świąteczny konkurs

☃️ ŚWIĄTECZNY KONKURS ☃️

Kochani! Z okazji zbliżających się Świąt wspólnie z Leksa Willin postanowiłyśmy zorganizować konkurs, w którym do wygrania jest plakat przedstawiający stryja Iroh wykonany przez samą Leksę. Wzór plakatu możecie zobaczyć na miniaturce poniżej. Prawda, że cudowny?

24331511_1937389686582420_655369340_nZASADY
Żeby wygrać, należy:
✅ Udostępnić lub polubić na Facebooku (a najlepiej jedno i drugie!) tego posta;
✅ Napisać w komentarzu pod postem, kto jest waszą ulubioną postacią z uniwersum Avatara i krótko uzasadnić swój wybór (można też wybrać postać z Legendy Korry lub z moich opowiadań);
✅ Polubić strony Zutara Blog PL (jeżeli jeszcze jakimś cudem tego nie robicie ) i Leksa Willin.

Prawda, że proste? Czas start!

✔️ Konkurs będzie trwał do momentu opublikowania przeze mnie posta o jego zakończeniu;
✔️ Laureaci będą musieli w wiadomości prywatnej podać swoje imię, nazwisko oraz adres, na który będą chcieli otrzymać nagrodę.

Powodzenia!

Wesołych Świąt!

Starałam się, ale jednak nie udało mi się wyrobić na czas z nowym rozdziałem. Mam co prawda 3000 słów, ale to trochę za mało. Poza tym kolejny rozdział będzie bardzo mroczny, więc nastrojem zupełnie nie pasuje do świątecznej atmosfery ;) Chciałam podziękować wam serdecznie za to, że jesteście ze mną, że czytacie, komentujecie i wytrwale czekacie na kolejne części. Życzę wam spokojnych, wesołych świąt Bożego Narodzenia, góry prezentów i rodzinnej atmosfery. A na Nowy Rok spełnienia marzeń, pomyślności i optymizmu!

Zapraszam was do polubienia nowej strony na Facebooku. Starej nie będę już aktualizować, ponieważ nie mogę się na nią zalogować, bo Facebook zablokował mi konto. Dlaczego? A kto to wie?

Jeszcze raz wesołych świąt i szczęśliwego Nowego Roku!

~Painted Lady

The Search: Part III

Pora na krótką recenzję ostatniego komiksu z serii The Search!

Ostatnia część nareszcie ostatecznie wyjaśnia zagadkę zniknięcia Ursy. Kiedy wygnana przez Ozaia kobieta powraca do rodzinnej wioski i spotyka dawnego ukochanego, Ikema, obdarzonego nową twarzą. To on mówi jej o Dolinie Zapomnienia i zaczyna namawiać ją na zamianę twarzy, dzięki czemu mogliby rozpocząć nowe, wspólne życie i zapomnieć o przeszłości.

Podobał mi się pomysł z Matką Twarzy. Nawet ona zaznaczyła, że Avatar jest mostem między Światem Duchów a światem materialnym. Tak, piję do ciebie, Korra! Ludzie poszukiwali Matki Twarzy, aby zyskać nowe twarze, a wraz z nimi nowe tożsamości. Także Ursa przybyła do niej przed laty. Stanęła przed dylematem. Mogła zmienić swoją twarz, wrócić do stolicy i obserwować z dala, jak jej dzieci dorastają. Ale co to byłoby za życie? Kobieta nie była w stanie zapomnieć o Zuko i Azuli. Jakaś część niej zawsze by o nich myślała… Matka Twarzy wyczuwa ból Ursy i proponuje jej nie tylko nową twarz, ale także nowe wspomnienia i zapomnienie tego, co przeżyła. Kobieta podejmuje bardzo trudną decyzję – postanawia przyjąć nową twarz i nowe wspomnienia. Decyduje się zapomnieć o Zuko i Azuli. Uzyskuje nowe oblicze – twarz przeciętnej kobiety. Zmienia tożsamość i tak staje się nie wyróżniającą się z tłumu Noriko.

Ursa – teraz już Noriko – powraca z Ikemem (Norenem) do wioski, gdzie bierze z nim ślub i rozpoczyna nowe, wspólne życie. Życie Norena i Noriko od tej pory toczy się spokojnie. Wspólnie wychowują swoją córkę, Kiyi.

Zuko odwiedza rodzinę, wiedząc już, że Noriko jest – czy raczej była – jego matką. Je z nimi późny obiad i pyta Noriko, czy jest szczęśliwa. Tak, odpowiada kobieta. Jestem tam, dokąd należę. Jej odpowiedź wywołuje uśmiech na twarzy Zuko. Chce odejść, ale Noren prosi go, by wyjawił prawdę. Zuko w końcu przyznaje, że jest synem Ursy. Wtedy do domku wkracza Azula. Atakuje Zuko i matkę, nie będąc jej w stanie wybaczyć tego, że ją porzuciła. Potem uciekła, bowiem przerasta ją ta sytuacja i czuje się zbyt zraniona.

Nagle pojawia się Matka Twarzy. Okazuje się, że jest matką Koha, Złodzieja Twarzy. Przywraca Ursie pamięć po wielu długich latach. W końcu matka i syn rozmawiają ze sobą. Okazuje się, że Zuko jest synem Ozaia, a nie Ikema, i że list napisany przez Ursę miał na celu jedynie zranienie Ozaia.

Ursa jest piękna. Poniekąd wyobrażałam sobie Cahayę nieco podobnie do niej – oczywiście z pewnymi różnicami ;) Co do fabuły komiksu i rozwiązania wielkiej tajemnicy fandomu Avatara, to muszę przyznać, że zakończenie było umiarkowanie udane. Nie powala i nie wywołuje ekscytacji, ale sprawia, że łezka się kręci w oku. Ursa stanęła przed trudnym dylematem i w końcu wybrała szczęście. Nieco smuci fakt, że dobrowolnie zgodziła się na zapomnienie o Zuko i Azuli. Ciężko też jest pogodzić się z myślą, że żyła przez tyle lat jako inna kobieta, u boku innego mężczyzny, i że miała z nim dziecko. Byłam pewna, że spotkał ją gorszy los, ale koniec końców Zuko i Ursa odnaleźli siebie nawzajem. Szkoda mi tylko Azuli. Czy już na zawsze pozostanie sama, opuszczona i zraniona? Ktoś powinien okazać jej trochę współczucia. Ursa powinna nadrobić stracony czas i skupić się nie tylko na synu, ale też na córce, która rozpaczliwie potrzebuje pomocy – inaczej znów grozi jej szaleństwo.

Zdążyłam zrecenzować komiks, jednak na nowy rozdział będziecie musieli jeszcze poczekać, ponieważ mam teraz sporo pracy. Proszę was o wyrozumiałość i cierpliwość :) Obiecuję, że to, co przygotuję, okaże się warte waszego oczekiwania!