4 Komentarze

  1. Hej!:D
    Wróciłam, obejrzałam, nadrobiłam wszystkie siedem odcinków! Muszę przyznać: jak na razie baaardzo mi się podoba, ta księga najbardziej wpasowuje się w typowy-Avatarowy klimacik;) Wracają wspomnienia… Chlip;) A teraz chcę się podzielić wrażeniami! xD
    Przede wszystkim sprawa z nowymi magami powietrza. Ciekawy wątek, tylko ja wciąż nie ogarniam JAK? Wiem, że Harmonijna Konwergencja (czy jak jej tam) to sprawiła, ale jak to się dokładnie stało, że przypadkowe osoby nagle posiadły te moce? I dlaczego akurat magia powietrza, dlaczego przypadkowe osoby nie stały się też magami wody, ziemi i ognia? Podoba mi się pomysł z odbudowaniem narodu powietrza, ale żądam więcej wyjaśnień. Mam nadzieję, że w dalszych odcinkach jeszcze do tego wrócą.
    Sposób, w jaki Tenzin i ekipa próbują odbudować nację jest przezabawny;) Śmiałam się, gdy próbowali przekonać tych wszystkich ludzi („Twoim najlepszym przyjacielem będzie latający bizon!”, „Będziesz mógł ogolić głowę i nosić przewiewne szaty!”, „Nie musisz się martwić o dobra materialne… bo nie będziesz miał żadnych!”). Wyobraziłam sobie co by było gdyby do mojego domu przyszły takie dziwaki i zaczęły tak pieprzyć… pewnie zabarykadowałabym drzwi ^^
    Grupa nowych złoczyńców jest supeerowa, podoba mi się sposób, w jaki używają magii (Ta kobieta- mag wody nie ma rąk, tylko używa wody jako ramion – MEGA. Czaicie, że ona całą tą wodę musi tkać umysłem? Niesamowite. Kobieta-mag ognia-cyklop; czy tylko mi przypomina ona Azulę? Nie ogarniam tylko tego maga ziemi. Jakim cudem on ziemię zmienia w magmę? Czyżby był podwójnym magiem, ziemi i ognia w jednym?^^). To taka jakby Evil-drużyna Avatara – mistrzowie czterech żywiołów ale źli xD Tylko po co tak bardzo chcą dopaść Korrę? Przecież nawet jak ją zabiją to Avatar i tak się odrodzi… Może chcą jakoś połączyć swoje moce w jedno? Nie mam pojęcia, ale czuję, że będzie epicko!
    Podoba mi się też, że Korra zaprzyjaźniła się z Asami („Nigdy nie miałam przyjaciółki z którą mogłabym gadać… Poza Nagą” xDD) i razem mają bekę z Mako;D I jak Mako próbuje przebywać w ich towarzystwie i jest zmieszany xDD W ogóle widać jak bohaterowie dojrzeli, już nie naskakują na siebie z byle powodu tylko się wspierają i są wyrozumiali. Korra stała się bardziej cierpliwa, medytuje, próbuje pomagać innym, jest bardziej uprzejma i zaczyna mieć dobre pomysły (na przykład jak doradza Tenzinowi – ona go wspiera a on jej ufa, albo jak uczy Opal magii powietrza), już nie wyżywa się na wszystkim co popadnie, widać, że dziewczyna dorosła. Zawsze ją lubiłam, a w tym sezonie szczególnie mi się podoba.
    Za to Mako chyba musi jeszcze dorosnąć… Ta postać zawsze mnie irytowała, na samym początku był obrażony na cały świat, traktował Korrę bez szacunku, zupełnie nie wiem, dlaczego. Potem BUM, się zakochali, też zupełnie nie wiem dlaczego, nagle zaczął się o nią martwić. Potem BUM, zerwali, też w sumie bez powodu. Borok sam nie wie, czego chce, raz Korra, raz Asami, widać, że jest totalnie pogubiony i ciężko stwierdzić jego prawdziwy charakter, bo co chwilę ma inny… Nie wyszła im trochę ta postać, mam nadzieję, że to też się jakoś ustabilizuje w kolejnych odcinkach.
    Za to Bolin jak zwykle genialny! Kocham jego teksty i jego zabawny styl bycia. Podobała mi się ta scena, jak zarywał do Opal, a ta mu mówi, żeby nie udawał, tylko był sobą:D
    No właśnie, Metal Clan… Miasto jak ze Star Warsów normalnie^^ Bardzo mi się podoba (jak prawie wszystko w tym serialu, heh) tylko to trochę dziwne, że w 70 lat technologia podniosła się AŻ TAK? Już przywykłam do Republic City, ale w porównaniu z nim Sao Fu wygląda jak z kosmosu! Jak w taki krótki okres czasu ludzie mogli opanować magię metalu w tak zaawansowanym stopniu? Jak jeszcze 70 lat temu na świecie istniał tylko jeden mag? Nie wnikam w to, jak szybko zachodziły te zmiany, ale trochę to nieprawdopodobne. No, ale skoro w ciągu tygodnia można odrodzić całą nację powietrza, to… czemu nie? ^^
    W ogóle to miasto, jego idea, trochę przypomina mi Ayano z Wybaczenia (z tym wyjątkiem, że nie jest dowodzone przez psychopatycznego maga krwi^^). Ale też – spokój, bezpieczeństwo, ludzie mogą się rozwijać, uczyć, uprawiać sztukę, i prawie każdy może nauczyć się magii metalu. Takie trochę miasto drugiej szansy. (Painted Lady, Bryke po raz kolejny złamał Twoje prawa autorskie^^).
    Siostra Lin jest cudowna, choć mi chyba bardziej przypadła do gustu jej córka (ale jej imię! Opal? Seriously?). Jest śliczna, miła utalentowana, jest magiem powietrza, na pewno odegra w tym serialu jakąś znaczącą rolę;D
    Za to Lin mnie wkurzyła. Spotyka się z siostrą po trzydziestu (?) latach i się na nią drze. Dobra, miały burzliwą przeszłość, ale żeby chować urazę przez tyle lat? Su Jin popełniała błędy, no ale kurde, to było milion lat temu i była głupim dzieckiem! W dodatku ile osiągnęła, zbudowała całe miasto! Dobrze, że jednak to sobie wyjaśniły pod koniec i się pogodziły. (Wizja przeszłości Lin była super, nawet była Toph! Juhuu!). Zastanawiam się, kim są ojcowie Lin i Su Jin… Myślałam o Socce i… Aangu? (Opal jest w końcu magiem powietrza…) No nie wiem, Katara chyba nie byłaby zadowolona :P (Ekhem… GO KATAANG!)
    Aha, i Painted Lady, chyba zrobiłaś błąd w jednej z recenzji. Medalion, który ukradł Zaheer nie należał do Aanga, lecz do Guru Laghimy, tego samego, którego wiersz recytował w celi, zanim się uwolnił. Zaheer bardzo go podziwiał. Aang zapewne też, skoro skądś zdobył ten medalion i dał go Tenzinowi. Albo Tenzin go znalazł? Nieważne w sumie:P Oglądałaś odcinki nie po kolei i miałaś prawo się pomylić:P
    Co do 7go odcinka, to wiem, że go jeszcze nie widziałaś, ale troszkę go opiszę, bo mi się podobał, a nie wiem, kiedy będę miała szansę skomentować znów (SPOILER ALERT): Fajnie, że, jak już wspomniałaś, Korra zeszła na dalszy plan. W sumie powinno mnie to irytować, bo lubię tą postać, ale lubię też sposób, w jaki prowadzą tą historię; nie jest jej ani za dużo, ani za mało, uczy się gdzieś tam magii metalu w tle, ale jak na razie fabuła skupia się głównie na Lin i nowych magach powietrza. Ten odcinek jest właśnie o samych magach powietrza, i nie ma w nim prawie wcale Korry. Znów wątek Tenzina, który się dziwi, jak ci ludzie mogą nie lubić historii Nomadów Powietrza xD Idąc za radą Korry, prosi o radę Bumiego, a ten mu radzi, żeby był dla nich ostry, więc się buntują:D Poznajemy też trochę bardziej Jinorę i Kaia, widać, że chłopak ma na nią jakiś wpływ, bo nawet radzi jej, by poprosiła o tatuaże, skoro jest taka dobra w magii powietrza. Chyba po raz pierwszy widziałam zbuntowaną Jinorę^^ A co do Kaia, to wciąż nie jestem do niego przekonana. W końcu oszukał drużynę dwukrotnie, więc może to zrobić jeszcze raz. Mam nadzieję, że tak się nie stanie, że trochę zmądrzeje i będą z Jinorą słodką parą^^ I nie mogę się doczekać następnego odcinka, wygląda na to, że zła drużyna będzie szła po Korrę! Juhuuu^^ (END OF SPOILER)
    Dobra, to chyba tyle z mojej strony:D I tak pewnie zapomniałam połowy rzeczy:P Życzę Ci i wszystkim Czytelnikom dobrych wakacji i dużo odpoczynku! Przepraszam, że tak się rozpisałam, ale kurde, tak to jest, jak się ogląda wszystkie odcinki za jednym zamachem:P Tyle tego jest, że nie wiem, chyba nie masz mi tego za złe XD

    • Ja nigdy nie mam za zle dlugich komentarzy :D Swietna recenzja, ciesze sie ze napisalas o swoich wrazeniach. Kiedy wroce do Polski, bede musiala nadrobic zaleglosci :D

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.